|
Dzielnica finansowa Singapuru. To tu tworzony jest dobrobyt tego państwa.
|
|
W tych budynkach znajdują się oddziały największych azjatyckich i światowych banków. Ze względu na stabilną sytuacje polityczną i korzystną politykę podatkową Singapur jest korzystnym miejscem na inwestycji w obrębie Azji południowo-wschodniej. Na zdjęciu UOB Plaza
|
Singapurski rząd podchodzi do wszystkich problemów bardzo poważnie. Jednym z problemów z którym się zmagał rząd tego kraju był przyrost naturalny dawniej królowało hasło "stop at one" czyli w wolnym tłumaczeniu "nie więcej niż jedno dziecko". Jako, że Chińczycy wypełniali założenia polityki skrupulatnie teraz ideą promowaną przez rząd jest "at least three" czyli czym więcej dzieci tym lepiej.
|
Miasto te znane jest również z tego, że jest doskonałym miejscem na zakupy. Jednym z miejsc można zrobić zakupy jest dzielnica Bugis
|
W Singapurze nie ma zbyt wielu zabytków, najstarsze zabytki w Singapurze to pozostała kolorowa zabudowa kolonialna.
|
Olbrzymia wilgotność powietrza i roślinność rosnącą przy domach przypominają nam, że Singapur to kraj leżący w tropikach. Na zdjęciu palma zwana Areka Katechu. Owoce tej palmy posypane wapnem palonym i zawinięte w liście pieprzu żuwnego są znaną używką zwaną betelem. Używka ta ma właściwości lekko odurzające, barwi zęby na czerwono, podobno zabija pasożyty układu pokarmowego ale niestety może się przyczynić do wystąpienia nowotworu jamy ustnej. Osobiście tego nie próbowałem..
|
Dobrym przykładem architektury kolonialnej jest Hotel Raffles otworzony w 1887 roku. Hotel posiada długą historie z którą można zapoznać się na stronach hotelu , podobno w tym hotelu w czasach kolonialnych został zastrzelony tygrys.
|
Singapur to jedno wielkie miasto gęstość zaludnienia to około 5000 osób na kilometr kwadratowy. Dzięki dobrej organizacji ruchu nie odczuwa się tłoku jednak widok Singapuru nocą daje wyobrażenie, ile ludzi żyje w tym mieście. Jedne światełko to przynajmniej jeden człowiek.
|
Okolice jednej z najbardziej popularnej ulicy Singapuru - Orchard Road
|
We wstępie była mowa o tajemniczym owocu durianie. Na zdjęciu stoisko z durianami. Chyba niewiele jest owoców które tak dzielą ludzi. Część uważa, że tego owocu przez jego bardzo specyficzny zapach (smród) nie sposób jeść inni uważają, że to najsmaczniejszy owoc jaki jedli.
|
Informacja, że z owocem durianu nie można wejść do transportu publicznego nie jest przesadzona. Na zdjęciu wejście do metra i tabliczka "Wstęp z durianem zabroniony"
|
W Singapurze to tygiel kulturowy. Mieszkają tu chyba wszystkie możliwe nację i występują tu wszystkie religie.
|
Mając troche szczęścia można być światkiem najróżniejszych świąt. Na zdjęciu obchody niezidentyfikowanego święta przy świątyni taoistycznej.
|
Thaipusam to chyba najbardziej fotogeniczne święta jakie widzieliśmy w Singapurze. Są to święta które mają upamiętniać narodziny Lorda Murugan'a najmłodszego syna Shivy jak również moment kiedy Parvati (żony Shivy) przekazała Muruganowi miecz którym mógł zabić szatańskiego Soorapadam'a. |
W trakcie tych obchodów możemy zobaczyć osoby osób niosące ciekawe rusztowania. Osoby mają powbijane haczyki w skórę czy też z przebitymi policzkami czy językami. Całość oprawione jest hinduskimi rytmami muzycznymi. Warto dodać, że bardzo ciekawe obchody tego święta mają miejsce w jaskiniach Batu (niedaleko Kuala Lumpur) w Malezji |
Jedną z liczniejszych społeczności w Singapurze jest społeczność muzułmańska. Jedna z dzielnic nazywa się Arab Quarter a centralnym punktem jest meczet Sułtana wybudowany w 1920r(na zdjęciu). |
Kolejnym śladem muzułmańskiej bytności jest stary cmentarz muzełmański. Zarośnięty i chyba zapomniany. |
Zamieszczone zdjęcie zostało zrobione w trakcie obchodów buddyjskiego święta Vesak |