| Przez arabów kraj nazywany jest al-Magreb al-Asqua - " najdalej położona kraina zachodzącego słońca", i trudno się z tym nie zgodzić patrząc na mapę. Jest to najbardziej na zachód położony kraj na kontynencie Afrykańskim. |
Pierwsza noc w Maroku , tani hotelik w Casablance. Alicja (nasze córka) lekko zdziwiona ale bez oznak szoku kulturowego.
|
Pierwsze widoki z cyklu w "W pustyni i w puszczy" widziane z trasy kolejowej Casablanca - Marakesz
|
Ze wzgledu na sprzyjającą temperaturę wieczorem życie w mieście nie zwalnia a może nawet przyspiesza?!
|
Miejsce w którym koncentruje się życie towarzyskie w Marakeszu - plac Dzema el-Fna. Gwar, ruch i ożywiona atmosfera panuje tu po zachodzie słońca. |
Element dekoracyjny w grobowcach Saadytow - Marakesz |
Przejazd przez Atlas Wysoki można zaliczyć do obowiązkowych atrakcji. Jednak niektórzy z naszej "grupy" byli zieloni od zakrętów, po zjedzeniu banana , banan ponownie ...a może jednak oszczędze szczegółów.
|
"Vanishing Point" czyli drogi w dolinie Draa, aż trudno uwierzyć, że to jedna z głównych dróg prowadzących do większego miasta.
|
Po drodze do M'Hammid mijamy pasma górskie - pustania na całego na początek hammada.
|
Co prawda nasz Peugeot pokonywał bez trudu pustynne przestrzenie (rzecz jasna po asfalcie) jak również sennie snujące się rzeczki. |
Wioska M'Hammid tak jak się spodziewaliśmy był lokalnym końcem świata - asfalt kończył się przy wjeździe do osady. Najwiekszą atrakcją dla miejscowych było nasze dziecko, co widać na załączonych obrazkach. |
Jedno z moich ulubionych miejsc które odwiedziliśmy w Maroku - wydmy koło miejscowości Mhammid, blisko granicy z Algierią. |
Oczywiście odbyliśmy obowiązkowa jazda na wielbłądach. Trzeba było to spróbować ale następnym razem wolę iść na piechotę , a wielbłąd niech niesie moje bagaże. Tak będzie lepiej i dla niego i dla mnie. Na zdjęciu Luiza z Alicja a w tle hammada (czyli pustynia kamienista) koło M'Hammid
|
Po dwóch dniach spędzonych w M'Hammid ruszamy dalej - kierunek dolina Draa.
|
 Doliny Draa porośnięta przez gaje palmowe z czerwonymi, glinianymi kasbami, w trakcie chodzenia po gajach spotykamy ciekawie wyglądającego pana.
|
Palma daktylowa - najbardziej popularna roślina w dolinie Draa. |
Dolina tym razem o nazwie Todra
|
ciąg dalszy doliny..
|
i jeszcze raz ta sama dolina..
|
Las cedrowy w Atlasie Średnim, chyba jedyne miejsce w Maroku gdzie nie było naciągaczy - ale relaks.
|
Ciekawie wyglądająca roślina o nieustalonej nazwie.
|
Meczet na starym mieście w Fezie ostatnim mieście odwiedzanych przez naszą czwórkę.
|
Budynek zwany an-Nejjarine w Fezie.
|
Typowa wąska uliczka mediny w Fezie..ostani rzut oka na egzotykę i powrót do domu.
|