arrowNasze podróże arrow Nasze podróże arrow Maroko Polski | English


 
Menu Główne
Nasze podróże
Słowo wstępu
Foto Blog
Katalog zdjęć Katalog zdjęć
Wygaszacz i tapety
----------------------
My w mediach
Nasza oferta
Kontakt
Linki
Reklama
Sklep Rowerowy SZUMGUM - częœci i akcesoria rowerowe :: Sklepy Rowerowe
Maroko
Image Pomysł wyjazdu do Maroka pojawił się znienacka niczym niedzielna biegunka. Wydawał się on dla prawie wszystkich rozsądnie myślących działaniem bez rozsądku. I to nie ze względu na wyjazd do kraju leżącego w Afryce lecz ze względu na to ,że chcieliśmy zabrać ze sobą 10 miesięczną Alicja (nasza córka). Sam zastanawiałem się czy robimy rozsądnie , jednak że jesteśmy ludźmi z założenia bez zdrowego rozsądku zdecydowaliśmy się pojechać.
Podjęliśmy wyzwanie a poniższe zdjęcia stanowią dokumentacje wyjazdu...może dodam ,że spaliśmy w tanich hotelach, podróżowaliśmy lokalnymi autobusami i nie korzystaliśmy z usług naciągaczy (z naciągaczami była walka okrutna). Dodam jeszcze że ten wyjazd był pierwszym naszym wyjazdem poza Europę. Miłego oglądania.
Przez arabów kraj nazywany jest al-Magreb al-Asqua - " najdalej położona kraina zachodzącego słońca", i trudno się z tym nie zgodzić patrząc na mapę. Jest to najbardziej na zachód położony kraj na kontynencie Afrykańskim.

Image Pierwsza noc w Maroku , tani hotelik w Casablance. Alicja (nasze córka) lekko zdziwiona ale bez oznak szoku kulturowego.

ImagePierwsze widoki z cyklu w "W pustyni i w puszczy" widziane z trasy kolejowej Casablanca - Marakesz

Image Ze wzgledu na sprzyjającą temperaturę wieczorem życie w mieście nie zwalnia a może nawet przyspiesza?!

Image Miejsce w którym koncentruje się życie towarzyskie w Marakeszu - plac Dzema el-Fna. Gwar, ruch i ożywiona atmosfera panuje tu po zachodzie słońca.

Image Element dekoracyjny w grobowcach Saadytow - Marakesz

Image Przejazd przez Atlas Wysoki można zaliczyć do obowiązkowych atrakcji. Jednak niektórzy z naszej "grupy" byli zieloni od zakrętów, po zjedzeniu banana , banan ponownie ...a może jednak oszczędze szczegółów.

Image "Vanishing Point" czyli drogi w dolinie Draa, aż trudno uwierzyć, że to jedna z głównych dróg prowadzących do większego miasta.

Image Po drodze do M'Hammid mijamy pasma górskie - pustania na całego na początek hammada.

Image Co prawda nasz Peugeot pokonywał bez trudu pustynne przestrzenie (rzecz jasna po asfalcie) jak również sennie snujące się rzeczki.

Image Image Wioska M'Hammid tak jak się spodziewaliśmy był lokalnym końcem świata - asfalt kończył się przy wjeździe do osady. Najwiekszą atrakcją dla miejscowych było nasze dziecko, co widać na załączonych obrazkach.

Image Jedno z moich ulubionych miejsc które odwiedziliśmy w Maroku - wydmy koło miejscowości Mhammid, blisko granicy z Algierią.

Image Oczywiście odbyliśmy obowiązkowa jazda na wielbłądach. Trzeba było to spróbować ale następnym razem wolę iść na piechotę , a wielbłąd niech niesie moje bagaże. Tak będzie lepiej i dla niego i dla mnie. Na zdjęciu Luiza z Alicja a w tle hammada (czyli pustynia kamienista) koło M'Hammid

Image Po dwóch dniach spędzonych w M'Hammid ruszamy dalej - kierunek dolina Draa.

Image Doliny Draa porośnięta przez gaje palmowe z czerwonymi, glinianymi kasbami, w trakcie chodzenia po gajach spotykamy ciekawie wyglądającego pana.

Image Palma daktylowa - najbardziej popularna roślina w dolinie Draa.

Image Dolina tym razem o nazwie Todra

Image ciąg dalszy doliny..

Image i jeszcze raz ta sama dolina..

Image Las cedrowy w Atlasie Średnim, chyba jedyne miejsce w Maroku gdzie nie było naciągaczy - ale relaks.

Image Ciekawie wyglądająca roślina o nieustalonej nazwie.

Image Meczet na starym mieście w Fezie ostatnim mieście odwiedzanych przez naszą czwórkę.

Image Budynek zwany an-Nejjarine w Fezie.

Image Typowa wąska uliczka mediny w Fezie..ostani rzut oka na egzotykę i powrót do domu.
 
top

Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. All rights reserved.
Mambo is Free Software released under the GNU/GPL License.
Created by Michal Szymanski